Przyjaciele czy nie?

12:04

 Macie czasami tak, że wszyscy się od Was odwracają (no praaawie wszyscy)? Ja mam tak dosyć często. Moje ponoć najlepsze przyjaciółki, mają mnie w dupie, dopóki nie chcą się z czegoś pośmiać,albo mają jakiś problem (ale nie mówię, że zawsze, absolutnie nie!, zdarzają się takie dni gdzie gadamy normalnie). Nawet jeśli one mi nie pomagają kiedy ja tego potrzebuję, to i tak ja pomogę im, bo nie umiem zostawić człowieka bez pomocy. Często mi mówią, że powinnam iść na psychologię - szczerze mówiąc rozważam tę wizję przyszłości obok kilku innych. Wracając, na pewno nie "zerwę" z nimi, bo naprawdę przeżyłyśmy razem sporo cudownych chwil, no i jeśli nie miałabym ich, to nie miałabym z kim gadać w szkole, a że jestem dosyć nieśmiała, to nie umiałabym nawiązać kontaktu z kimś innym. Może to aroganckie z mojej strony, no cóż.

Przez całą podstawówkę miałam suuuuper przyjaciółkę. Nie kłóciłyśmy się prawie w ogóle, byłyśmy zawsze dla siebie, kochałam ją. Niestety poszła do innego gimnazjum, piszemy od czasu do czasu na fejsbuku, ale to nie jest to samo. Ludzie się zmieniają i ona też się zmieniła, nie mówię, że ja nie, ale wydaje mi się, że ona bardziej. Zmieniły się jej priorytety i już nie jest tą samą osobą.  Brakuje mi dawnej, dobrej x (przyjmijmy, że to jej imię). Czasami bardzo za nią tęsknię, zwłaszcza, kiedy nie mam z kim rozmawiać. Kiedyś wszystko było prostsze.

A wy? Też jesteście czasami w takiej sytuacji? Komentujcie, z chęcią poczytam co Wy na ten temat sądzicie :) 

Zapraszam na mojego instagrama - navney - klik!
                                                                                                navney is offline x

You Might Also Like

28 komentarze

  1. W takiej sytuacji nie jestem ale byłam w gimnazjum :)
    Poprzednie koleżanki się zmieniły i zwyczajnie zerwałam z nimi kontakt :) Teraz nie szukam "przyjaciółek" bo mam chłopaka który jest dla mnie jak najlepszy przyjaciel :) Zobaczysz, że jak będziesz starsza wszystko się zmieni :) Trzymam kciuki za znalezienie PRAWDZIWYCH przyjaciół <3
    obserwuję i zapraszam do mnie
    kmmbffl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo często byłam wystawiana przez "przyjaciółki". W marcu 2016 zostałam wystawiona po raz ostatni. Choć wiele osób próbuje wracać do "przyjaźni" ze mną, ja bronię się rękami i nogami. Nie warto zaprzyjaźniać się z kimś tylko i wyłącznie z samotności. Mnie mało obchodzi jakość moich kontaktów międzyludzkich, ale jeśli ktoś naprawdę pragnie mieć przyjaciela, to na siłę go nie znajdzie. Przyjaźń z czasem przyjdzie sama.
    W sumie to napisałam trochę na ten temat w swoim dzisiejszym poście, więc można napisać, że się zgrałyśmy. :D
    https://lisiaosobowosczuzi.blogspot.com/2017/02/troche-o-ludziach-i-matmie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm nie wiem czy bym nazwała je "przyjaciółkami" skoro tak cię bezczelnie traktują i raczej one są aroganckie niż ty. Ale to tylko mój punkt widzenia, być może nie mam racji. Co do moich przyjaźni, to nie mam takich sytuacji, które podałaś we wpisie, lecz byłam dwukrotnie wystawiana, ale nadal trzymam z tymi osobami kontakt, bo nie potrafię ich zostawić. Chyba po zerwaniu przyjaźni uświadomiły sobie w jaki sposób postąpiły. Po prostu nie były właściwymi osobami. Przyjacielem nie można nazwać osobę, której co chwilę biegniemy z pomocą, ale osobę, która też nam pomoże, musimy jej zaufać.

    zofia-adam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak czasami mam takie sytuacje. Mimo, że lubię moją przyjaciółkę to czasem mnie denerwuje, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie bez niej życia.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja niestety też straciłam przyjaciółkę po pójściu do innych liceów. :/

    Zapraszam na nowy wpis!
    ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM



    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam to szczęście, że mam cudowną przyjaciółkę, niestety jestem w 3 gim. i już niedługo będzie rozstanie, bo pewnie pójdziemy do innych szkół :/
    Strasznie spodobał mi się Twój blog i postanowiłam go zaobserwować! Czekam na kolejny post :*

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam bardzo podobną sytuację. Miałam koleżankę od urodzenia (dosłownie!) i w te wakacje jakoś kontakt nam się urwał. Czułam, że w sumie nie pasujemy do siebie charakterami. Ona znalazła innych znajomych, ja innych... No cóż, zdarza się. A przyjaciółki takiej szczerej i od serca chyba nigdy nie miałam :/ Każdy kogo znałam był fałszywy i rozsiewał plotki :/

    Obserwuję!
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyjaźnię się z 3 osobami od podstawówki(z jedną z tych od przedszkola). W podstawówce była jeszcze jedna osoba, odeszła od nas, ale przyjaźnimy się także z X. Ludzie odchodzą, pozostawiają rany i mają nas gdzieś. Ale z moimi obecnymi przyjaciółkami jestem pewna, że będę się przyjaźnić jak najdłużej. Kłócimy się czasem, ale nie dłużej niż na 3 dni.
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio miałam taką sytuacje że moje bff potraktowała mnie za przeproszeniem jak gówno :c Na drugi dzień już było okej jak by nic się nie stało.
    Obserwuje i zapraszam do mnie. Buziak!;*
    http://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam to szczęście, że nawet jeśli chodzimy do innych szkół, ja i moja przyjaciółka cały czas utrzymujemy kontakt. Może to i oklepane, ale jeśli chcesz znaleźć kogoś "od serca", szukaj osoby o tych samych zainteresowaniach co ty. Na przykład, może ktoś z twoich znajomych też prowadzi bloga?
    Pozdrawiam i życzę powodzenia z "fałszywymi" przyjaciółkami, może jeszcze się zmienią xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, większość moich znajomych nie podziela mojej pasji do bloga czy np. czytania :( i dziękuje, też mam taką nadzieję :)

      Usuń
  11. Okropnie nie lubię fałszu. Piszesz bardzo ładnie. Obserwuję z przyjemnością. :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Napisz do niej i z nią o tym porozmawiaj może ona również tęskni :)

    KLIK faimfashion.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam z nią o tym kilka razy, mówiła, że tęskni ale na na 2-3 dzień już się nie odzywała, więc.. :(

      Usuń
  13. Takie własnie jest życie. Ludzie są, odchodzą. Czas weryfikuje przyjaciół. Z czasem wszyscy zaczynamy żyć swoim życiem. Kiedy ja wyjechałam do Niemiec, po roku czasu zostały przy mnie 2 osoby. Dwie ... tylko

    OdpowiedzUsuń
  14. Doskonale wiem o czym mówisz, aż mi się zrobiło trochę smutno bo przypomniałam sobie moje doświadczenia z tym tematem : /
    Pozdrawiam i zapraszam


    slavicpowerbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam wielu przyjaciół, których straciłam bo nasze drogi się rozeszły lub bo mnie zawiedli. Raczej jestem nieufna wobec ludzi, nie od razu wykładam serce na łopacie :) Nie znaczy to że nie mam przyjaciół, niektórzy od wielu lat są cały czas. Często pokrewne dusze spotykam poprzez internet. Nawiązuję tu wiele znajomości, głownie dzięki blogowi :) Zawsze każdemu odpisuję i chętnie z każdym popiszę :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Ja niestety nie umiem nawiązywać znajomości przez internet na dłuższą metę. Również pozdrawiam :*

      Usuń
  16. Ja nigdy nie straciłam przyjaciół ani nic w tym stylu bo po prostu najzwyczajniej w świecie nigdy ich nie miałam. Nie czuje potrzeby ich mieć. Wszystkie zawsze potrafiły tylko i wyłącznie plotkowac i nabjiac się z innych. Dla mnie taka znajomość jest za przeproszeniem gówno warta. Nie toleruje takiego zachowania. Wiem że nie wszyscy są tacy sami ale juz nie nawiązuje bliższych znajomości, bo tego nie potrzebuje ;) i wcale nie czuje się samotna ani nic w tym stylu ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w pewnym sensie lubię być samotnikiem, niestety, ale czasami mi to trochę przeszkadza. Lepiej nie mieć przyjaciół, niż mieć tylko fałszywych ;)

      Usuń
  17. Moją przyjaciółką jest moja mum, mogę z nią pogadać o wszystkim, i jest chyba najbardziej szaloną osobą jaką znam. Mieszkam z chłopakiem, więc nie mam jej na codzień przez co nie mamy typowo rodzinnych relacji. Oczywiście mam paru przyjaciół z którymi się widuje od czasu do czasu, ale każdy ma swoje życie. Wydaje mi się, że powinnaś nabrać trochę dystansu, bycie samemu nawet w szkole nie jest czymś nie do zniesienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama również jest moją najlepszą przyjaciółką :D

      Usuń
  18. Przyznam szczerze, że ja nie przywiązuje uwagi do ludzi zbytnio. Jeśli pojawi się ktoś godny mojej uwagi to na pewno zostanie zauważony, jeśli kogoś takiego nie ma no to trudno, szkoda tracić czas na ludzi, którzy nie są godni naszego czasu. Obecnie nie mam żadnej przyjaciółki. Moja najwspanialsza przyjaciółka wyprowadziła się do Niemiec i od tego wyjazdu niestety kontakt nam się urwał, a ja na siłę nie szukałam nikogo "na zastępstwo". Po prostu przyzwyczaiłam się do tego stanu rzeczy ;)
    http://my-natalias-place.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam dokładnie tak samo... Z moją przyjaciółką przyjaźniłam się od 1 klasy podstawówki, potem doszła do nas jeszcze inna koleżanka. Byłyśmy mega zgrane, przyjaciółki na całe życie. Prawda jest taka że one poszły razem do innego gim i wszystkie się rozdzieliłyśmy. Jedna jest typowym 'famem', druga się bardzo zmieniła i już nie rozumiemy się jak kiedyś. Nie da się przyjaźnić na odległość, to nie to samo. Inni ludzie, nauczyciele, tematy rozmów.
    PS Świetnie piszesz.
    zapraszam do mnie http://poprzygody.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń