JAK PRZETRWAĆ SZKOŁĘ?

19:58

Co roku nieubłaganie nadchodzi TEN czas. Koniec wakacji, leniwych dni, wstawania, o której się chce, robienia tego, czego się chce. Wielu z Nas (w tym ja!) pragnie wtedy strzelić sobie w głowę.

POWRÓT DO SZKOŁY. 
Pod koniec roku szkolnego i w wakacje, moje "przyjaciółki" z klasy mnie olały i zostawiły, więc teraz już wiem, że podczas roku szkolnego nie będę obracać się w dużym towarzystwie (nie, żebym to kiedykolwiek robiła.. xD). W tym roku chce się baaaardzo przyłożyć do nauki, bo idę teraz do 3 klasy gimnazjum, a co się z tym wiąże - piszę egzaminy gimnazjalne. Podsumowując te fakty, stwierdziłam, iż przyda mi się coś w rodzaju rad, od siebie dla siebie, a przy okazji dla Was, jak przetrwać ten rok szkolny i co zrobić, żeby nie zwariować.

1. W SZKOLE SIĘ UCZYSZ, A NIE NAWIĄZUJESZ ZNAJOMOŚCI - mimo, że nie każdy się ze mną zgodzi, to prawda. Szkoła powstała po to, aby dawać wiedzę, a nawiązywanie przyjaźni jest dodatkiem. Jeśli nie macie żadnych przyjaciół w klasie/szkole i nie macie z kim rozmawiać, to nic nie szkodzi, na lekcji bardziej się skupicie na nauce, a na przerwie możecie posiedzieć na telefonie, poczytać książkę albo nawet odrobić pracę domową z tego dnia, a później, kiedy wrócicie do domu mieć więcej czasu dla siebie.

2. UCZ SIĘ SYSTEMATYCZNIE - warto codziennie poświęcić chociaż 15 min na przeczytanie notatek z lekcji, których mieliście danego dnia, dzięki temu kiedy nadejdzie sprawdzian nie będziecie musieli spędzać wielu godzin na nauce, bo wystarczy ze tylko to sobie przypomnicie i utrwalicie.

3. NIE KŁÓĆ SIĘ Z NAUCZYCIELAMI I RÓB DOBRE PIERWSZE WRAŻENIE - kiedy rozpoczynacie nowy rok szkolny, chociaż przez pierwsze parę tygodni warto uważać na lekcjach (mozecie nawet udawać), nie gadać za dużo, zgłaszać się. W ten sposób nauczyciel pozna Was jako pilnych, grzecznych, dobrych uczniów i w przyszłości może będzie traktował Was lepiej, niż np. kogoś, kto na samym początku nie zdobył jego sympatii. Kłócić się nie warto, bo nawet jeśli to Wy macie racje, nauczyciel prawdopodobnie będzie twierdził, że tej racji nie macie.

4. STARAJ SIĘ BYĆ MIŁYM I POMOCNYM - oczywiście tym, którzy na to zasługują, ale nie macie powodu chodzić do szkoły naburmuszonym i być chamskim dla każdego, kogo spotkacie. Jeśli zastosujecie się do tej rady, uwierzcie mi, że rok szkolny na pewno będzie dla Was o wiele przyjemniejszy :)

5. ODRABIAJ PRACE DOMOWE - wiem, że czasami każdemu się nie chce, ale starajcie się być zawsze przygotowanym, bo to lepsze niż stres i przepisywanie pracy domowej 5 minut przed lekcją, prawda?

6. NIE PRZEJMUJ SIĘ TYM, JEŚLI PRZERWY SPĘDZASZ SAMOTNIE - nie każdy jest ekstrawertykiem. Mi odpowiada, kiedy jestem sama. Nie wyśmiewajcie takich osób! Może ten ktoś jeszcze nie znalazł swojego prawdziwego przyjaciela. A jeśli nie wiecie co robić samemu na przerwiach to odpowiedź jest prosta - to co Wam sprawia przyjemność! Słuchanie muzyki, granie w gry na telefonie, obejrzenie części odcinka ulubionego serialu albo SMS do mamy - jest dużo możliwości, nie musicie każdej przerwy spędzać w gronie znajomych. ALE NIE IZOLUJCIE SIĘ! Praktycznie co drugi dzień w szkole jest praca w grupach, więc warto być chociaż w jako takich stosunkach z resztą klasy, aby nie zostać wyrzutkiem bez grupy lub pary.


A wy? Jak planujecie przeżyć nadchodzący rok szkolny?
  navney is offline xx 

samotność. znowu.

20:24

Przez pewien czas byłam samotna, potem się to się zmieniło. Od zawsze miałam kilka przyjaciółek, które po jakimś czasie mnie zostawiały. I pomimo tego, że je posiadałam, czułam się często bardzo samotna, mometami byłyśmy jak bratnie dusze, a w następnej chwili nie czułam że tam nie pasuje, że lepiej byłoby mi samej, a nie z nimi. One też nie traktują mnie za dobrze, sa wtedy, kiedy one mnie potrzebują, a jak przychodzi co do czego to nawet nie zapytają mnie czy mam ochotę z nimi wyjść. Ale odkąd pamiętam mam przyjaciółkę, która mieszka parędziesiąt domów ode mnie, na tej samej ulicy. Mimo, że nie jesteśmy w tym samym wieku, powierzamy sobie dużo sekretów i smiejemy się do bólu brzucha. Kiedy byłam młodsza często nie uważałam jej za prawdziwej, najlepszej przyjaciółki, ale teraz wiem, że zawsze nią była. Może wy macie podobne osoby w swoim otoczeniu? Zastanówcie się kto tak naprawdę jest waszym przyjacielem.

Czy wy też czujecie się samotni pośród ludzi?
                        navney is offline xx

nie rozumiem blogosfery

18:46

tak jak w tytule. niektórzy blogerzy piszą mądrze, mają coś do przekazania. ale takich już się nie czyta, a szkoda (ps jesli macie takiego 'zyciowego' bloga, z przemyśleniami czy coś, dajcie znać, chętnie zajrzę!). tak samo, np. ja. mam 20 obserwatorów, a komentarzy żadnych i znikome wyświetlenia. chciałabym w komentarzach nawiązać jakąś konwersacje, a tam same pustki. chyba pora się popromować, bo to jedyna droga do jakiegokolwiek ruchu na blogach. o dziwo, lubię promowanie, przynajmniej z jednej strony - mogę popatrzeć na inne blogi, które niestety w 99% są w tematyce beauty, gdzie się podziało prawdziwe przesłanie? nie mówię, że to złe, bo sama często jestem gościem na tych stronach, ale na pewno znajdzie się ktoś kto ma jakieś przemyślenia, proszę, zakładajcie blogi! z drugiej nie lubię, bo czasem w komentarzach znajduję tylko to.
a wy? co sądzicie o blogosferze? dajcie znać w komentarzach.
 
                                                                      mam nadzieję, że miło spędzacie tegoroczne wakacje :)
                                                                                                                     navney is offline xx

miłość?

19:01

znacie to uczucie kiedy ktoś podoba Wam się tak mocno, że zaczynacie go kochać? mimo, że nie znacie go na tyle, aby darzyć to uczucie do tej osoby. 

to taki wasz dobry kolega, porozmawiacie sobie na przerwach, pożartujecie, ewentualnie zatanczycie ze sobą milion razy na dyskotece i on da Wam pustą nadzieję.
ja znam to uczucie. coś pomiędzy kraszowaniem (dla niewtajemniczonych, to wtedy kiedy ktos ci sie podoba) a kochaniem. 
wiedziałam o nim dużo i mialam dużo jego zdjęć, taki ze mnie agent fbi, hehe.
to uczucie nie jest dobre. darzysz kogoś tak wielką sympatią, niestety nieodwzajemnioną i towarzyszy ci wieczne wrażenie osamotnienia i tego, że nie jesteś warta/y drugiej osoby. 
to bardzo smutne, przezywalam to prawie rok. dawalam mu szansę, aby stał się da mnie kimś więcej, ale on ich nie wykorzystywał, nie chciał mieć dziewczyny w gimnazjum, przynajmniej tak mówił, aczkolwiek próbował się spiknąć z inną loszką, którą mu wszyscy odradzali, ale wracając.
byłam samotna parę miesięcy, nie chciałam chodzić do szkoły, a on i nowa przyjaźń, sprawiły, że wszystko nabrało sensu. teraz on był absolwentem i zaczęły się wakacje, i znów czuję się tak samo, a wizja strasznego, przyszłego roku szkolnego nie napawa mnie optymizmem.
                                                                                               Szczęśliwych wakacji kochani!
                                                                                                                     navney is offline xx

#lifeupdate

18:48

Hej! Nie było mnie tu jakiś miesiąc, ale w najbliższym czasie postanawiam wrócić i dodawać posty regularnie. Powodów mojej nieobecności było kilka, ale teraz już wiem co i jak. Dzięki blogu potrafiłam uspokoić i posegregować myśli, więc bardzo chce do tego wrócić. Jeśli macie jakieś propozycje na posty lub jakieś pytanka do mnie, śmiało piszcie w komentarzach!
                                         
                                                              navney is offline x